Rozgrywki polskiej Ekstraklasy może i poziomem nieco odbiegają od tego, co możemy oglądać na zachodzie. Polska nie plasuje się w czołówce krajów, które mogą pochwalić się wysokim poziomem ligi i wysoką intensywnością meczów. Pomimo tego jednak, polska Ekstraklasa ma jedną, podstawową zaletę, która w piłce nożnej jest bardzo pożądana – jest emocjonująca, a przede wszystkim nieprzewidywalna.

Najlepszym dowodem na potwierdzenie tej tezy, jest postawa Lechii Gdańsk. Jak pokazują statystyki dostępne na serwisie https://baseball-statistics.com Drużyna biało-zielonych jeszcze w tamtym sezonie plasowała się zaledwie w środku tabeli, a pod jego koniec miała nawet spore kłopoty z utrzymaniem się w lidze. Ostatecznie ta misja się jednak udała i dziś drużyna prowadzona przez Piotra Stokowca zbiera owoce ciężkiej pracy.

Na półmetku rozgrywek jest liderem i ma aż 5 punktów przewagi nad drugą w tabeli Legią Warszawa. Lechia Gdańsk dużą liczbę zdobytych punktów zawdzięcza przede wszystkim bardzo dobrej organizacji gry w obronie. Jej mecze może nie są szalenie efektowne i często kończą się tylko jednobramkowym zwycięstwem, ale pomimo tego nie sposób odmówić gdańszczanom skuteczności i determinacji w dążeniu do celu, jakim w tym sezonie jest zdobycie Mistrzostwa Polski.

Taki cel ma też jednak też kilka innych drużyn z Ekstraklasy. Jak zwykle mistrzowskie ambicje ma Legia, która po bardzo nieudanym początku sezonu w ostatnich meczach odbudowała formę i jest już na drugim miejscu w tabeli. Jeśli uda jej się zbliżyć do Lechii jeszcze o kilka punktów, rywalizacja o tytuł Mistrza Polski stanie się niezwykle zacięta. Ostatniego słowa nie powiedziały jeszcze także Jagiellonia i Lech. Podopieczni Adama Nawałki, który po przejął drużynę Lecha kilka tygodni temu zdążyli już zgarnąć 6 punktów w trzech meczach.

Nie jest to może liczba imponująca, ale zdaje się, że poznańska lokomotywa będzie dopiero się rozpędzać, a jej główny maszynista Adam Nawałka przełoży swoje wieloletnie doświadczenie z pracy zarówno z klubem jak i reprezentacją na dobre wyniki Lecha. Walki o tytuł nie odpuści także Jagiellonia. Podopieczni Ireneusza Mamrota trzymają się dzielnie i konsekwentnie wygrywają kolejne mecze.

Zdarzają im się jednak wpadki na własnym stadionie, a na wyjeździe również nie uniknęli porażki, przegrywając niedawno z Lechią Gdańsk 2:3. Drużyny z Podlasia co prawda nie warto zbyt wcześnie skreślać, ale patrząc na potencjał kadrowy i porównując go z takimi zespołami jak Lechia, Legia, czy Lech, wydaje się, że piłkarze z Białegostoku powalczą raczej o podium, niż o końcowe zwycięstwo.